Kolanko no6 – na deszczowy dzień i na pyszne śniadanie

21 Sier

Cześć,

Tym razem przedstawiam jedno z moich ulubionych miejsc na krakowskim Kazimierzu – Kolanko no6 na Józefa.

1185039_310436605768120_1372847637_n

Dotychczas miejsce to kojarzyło mi się z późnym jesiennym popołudniem, siedzeniem przy drewnianej ławie, patrzeniem na małe patio skąpane w deszczu i delektowaniem się Białym Misiem. Podczas typowo jesiennej aury to miejsce jest w stanie chyba w każdym obudzić pewną nutkę nostalgii i romantyzmu a wspaniała atmosfera i świetne grzańce oraz drinki na ciepło pozwalają się zatrzymać w biegu i nabrać trochę oddechu. Wspomniany Biały Miś – to zdecydowanie mój punkt obowiązkowy, ciepłe mleko z adwokatem i cynamonem. Idealne remedium na jesienną chandrę 🙂

IMG_0313

Nie sposób byłoby nie wspomnieć, iż Kolanko to głównie naleśnikarnia, w której można znaleźć co najmniej kilkanaście różnych rodzajów naleśników i na słodko i na słono (szczególnie polecam naleśniki meksykańskie). Ponadto ostatnio razem z Wybreda w Krakowie miałyśmy okazję spróbować niesamowitego śniadanka w formie bufetu „jesz ile chcesz”. Za kilkanaście złoty można oprócz typowo śniadaniowych parówek, muesli czy wędlin, zakosztować pysznych tart, sałatek i ciast, którym nie można się oprzeć. Stół jest tak naszykowany, iż ciężko się zdecydować od czego zacząć dlatego polecam na śniadanie tutaj wygenerować dużo czasu – to zdecydowanie nie jest miejsce na szybki posiłek a na spokojną celebrację poranku 🙂

IMG_0316

Smaczkiem na zakończenie spotkania była rewelacyjna owocowa lemoniada. Zainteresowanych zapraszam na Kazimierz a tych jeszcze nie przekonanych odsyłam na stronę Kolanka oraz na profil na Facebooku, gdzie można zobaczyć m.in. zdjęcia serwowanych tam pyszności 🙂

Polecam i pozdrawiam!
Gosia

Reklamy

Jedna odpowiedź to “Kolanko no6 – na deszczowy dzień i na pyszne śniadanie”

  1. Magda K-ska 22 sierpnia 2013 @ 07:53 #

    Zgadzam się przepyszne naleśniki meksykańskie, ale właściwie większość serwowanych tam potraw to niebo w gębie. Bardzo lubię tam chodzić zwłaszcza zimą, dużo miejsca, a siedząc w ogromnej sali na samym końcu lokalu można spędzić tam kilka godzin bez potrącających Cię co chwilę ludzi i bez powiewu zimnego powietrza z otwieranych drzwi. Ciepło, smacznie i bardzo klimatycznie. Polecam!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: