Archiwum | Kraków RSS feed for this section

Krakowska jesień smakuje ramenem – wizyta w Ramen People

4 List

Cześć,

Po chłodnej i bajecznej Islandii nie mogłam sobie wyobrazić lepszego powrotu do Krakowa niż mała, klimatyczna knajpka na Kazimierzu z sympatyczną obsługą i widokiem na jesień wkraczającą do miasta nad miską gorącego ramenu.

MAR_0531

Japońska potrawa, która często jest porównywana do rosołu, moim zdaniem odbiega od typowych zup. Siorbanie, jedzenie makaronu i dodatków pałeczkami a jajka łyżką, spijanie bulionu. To praktyki odbiegające od spożywania standardowej zupy. Ramen jest typem dania samym w sobie.

_JAS7080

A ramen w Krakowie to już moim zdaniem historia kilku miejsc i zmieniających się smaków. Ramen ramenowi nierówny. Można znaleźć przeróżne kombinacje smakowe czasem skutecznie utrudniające wybór. Ramen People od początku stawia na prostą kartę z czterema ramenami. Ma być prosto, jasno i pysznie. A do tego wegańskie podniebienia również znajdą tutaj coś dla siebie.

_JAS7079

Podczas wizyty wybrałam ramen z cienkim makaronem i wieprzowiną (zdecydowanie go polecam). Było tłoczno, przyjaźnie i głośno. Mały rozmiar lokalu, niewielka przestrzeń dzieląca kuchnię od stołów i wszechogarniające odgłosy siorbania to nie tylko opis mojej wizyty w Ramen People ale też tego, z czym kojarzy mi się jedzenie ramenu – z domowością. Z pewnym luzem i ciepłem. Jedzenie powinno przede wszystkim cieszyć. A jedzenie wielkiej miski gorącego ramenu w jesienne południe w ciepłej atmosferze cieszy podwójnie.

MAR_0648

Jeśli jeszcze zastanawiacie się jak walczyć z jesienną chandrą albo macie ochotę na coś dobrego, polecam lokal na Dajwór 19.

Pozdrawiam,

Gosia

P.S. Dziękuję Michałowi Ziębowiczowi za świetne zdjęcia użyte w tym poście.

Reklamy

Lokalny Rolnik – testowanie

16 Czer

Cześć,

Korzystacie z Lokalnego Rolnika? Korzystam już od pół roku i muszę przyznać, że oprócz jakości produktów, zdecydowanym plusem jest ich różnorodność i możliwość poznania nowych smaków. Po pierwszych testach, które głównie dotyczyły pieczywa i warzyw, w tym świetnej fioletowej marchwi, o której pisałam w podsumowaniu roku, przyszła pora na kolejne produkty.

LR_p_poziom_kolor (2)

jak to działa

Tym razem postawiłam głównie na mąki, soki i dżemy. Dostawa na czas, bieżąca komunikacja z organizatorami najbliższego punktu LR, odbiór w minutę.

IMG_7639

Poniżej efekty testów – zapiekana mąka kokosowa z pierzynką z dżemu cytrynowego i płatków kokosa oraz placki kukurydziane z musem z banana i awokado ozdobione plastrami truskawek.

IMG_7644

Zapiekana mąka kokosowa z pierzynką z dżemu cytrynowego i płatków kokosa. Użyte produkty z LR:

IMG_7662

Placki kukurydziane z musem z banana i awokado ozdobione plastrami truskawek. Użyte produkty z LR:

Resztę produktów czeka jeszcze na testy. Póki co mój hit tych zakupów, po który jeszcze nie raz sięgnę to sok z czarnego bzu 🙂

Polecam!

Gosia

Podsumowanie roku 2016

1 Sty

Cześć,

Z okazji Nowego Roku 2017 chciałabym Wam życzyć

nowych smaków,

lokali ze świetną atmosferą,

momentów spowolnienia czasu,

tylko udanych wypieków i radości z gotowania! 🙂

KONICA MINOLTA DIGITAL CAMERA

Dla mnie ubiegły rok był przede wszystkim różnorodnością kuchni, smaków oraz podróży. Poniżej moje małe podsumowanie miejsc i dań, do których z chęcią wrócę.

Spowolnienie czasu: Pies Pianista – niezmiennie idealna opcja na spokojne i leniwe sobotnie śniadanie, więcej o lokalu tutaj,

Odkrycie roku: restauracja Stół – odkrycie z Restaurant Weeku, więcej o tym tutaj,

Trzymanie standardów: śniadanie w Kolanko no 6 i obiad w Smakołykach,

Zaopatrzenie: niezmiennie Stary Kleparz,

Lunch w pracy: moje wtorkowe gilty pleasure czyli Hindus foodtrack – bardzo przyjemna obsługa i proste, smaczne jedzenie, po które warto stać w kolejce nawet w mroźny czy deszczowy dzień,

Danie roku: węgierska zupa rybna w Horgásztanya Vendéglő – smak nie do opisania,

13909318_10201953928727269_119694603791040797_o

Kulinarny zachwyt: kuchnia węgierskie (szczególnie mięsa i kiszonki) oraz kuchnia brazylijska (szczególnie w Carioca, więcej tutaj),

img_5514

Nietypowe smaki:

  • ślimaki z rakami w Dworze Sieraków (więcej tutaj) – po prostu trzeba spróbować,
  • ser z szampanem w Amsterdamie – długodojrzewający ser w połączeniu z bąbelkami, ciekawe wrażenia,
  • brązowy ser z Norwegii – niby ser a jednak prawie jak deser, niecodzienny smak,
  • fioletowa marchew z Lokalny Rolnik – smak odbiegający od standardowej pomarańczowej marchwi, bardzo ciekawy, plus duża doza antyoksydantów.

2017, pora na nowe smaki! 🙂

Pozdrawiam,

Gosia

%d blogerów lubi to: